Wywiad – „Podstawy meteorologii i elementy wykorzystania wiedzy o pogodzie w praktyce”

Zapraszamy do lektury wywiadu z 92-letnim Janem Ponikowskim, uczestnikiem kursu „Podstawy meteorologii i elementy wykorzystania wiedzy o pogodzie w praktyce”.
Redaktor: Panie Janie co spowodowało, że wziął Pan udział w zdalnym kursie „Podstawy meteorologii na Uniwersytecie Otwartym SGGW” ?
Jan Ponikowski: W dzieciństwie marzyłem o lotnictwie, z uwagą przyglądałem się samolotom latającym nade mną. Po zakończeniu II Wojny Światowej moje marzenie się ziściło, wstąpiłem do Dęblińskiej Szkoły Orląt. To był pierwszy cel, który zrealizowałem. Po wyjściu z wojska w 1970 r., zacząłem pracę w liceum ogólnokształcącym jako nauczyciel geografii. Tu mogłem realizować kolejne cele: uczyć młodzież czym jest ochrona środowiska i zachęcać do uprawiania turystyki pieszej. Wędrowaliśmy do najbardziej atrakcyjnych rejonów Polski. Ku mojemu zaskoczeniu młodzież bardzo chętnie brała udział w pieszych wyprawach.
Podczas naszych wędrówek zdarzało się, że padał intensywny deszcz, była burza, na co nie zawsze byliśmy przygotowani. Brakowało nam elementarnej wiedzy o pogodzie, a przecież turystyka jest ściśle związana z pogodą. Każdą wędrówkę musi poprzedzać, poza zaplanowaniem trasy, także analiza prognozy pogody. Zwłaszcza niebezpieczny zjawisk takich jak wyładowania atmosferyczne itp.
Pamiętam swoje wędrówki w Tatry. Był lipiec. Szedłem grzbietem Czerwonych Wierchów, pogoda słoneczna. Schodząc z ostatniego szczytu Czerwonych Wierchów – Ciemniaka nastąpiło załamanie pogody, intensywny deszcz i wyładowania atmosferyczne. Do schroniska Ornak w Dolinie Kościeliskiej dotarłem przestraszony i przemoknięty.
Drugi przypadek, wycieczka na Granaty. Jest to szlak Orlej Perci. Trasę rozpocząłem od schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Był sierpień, pogoda słoneczna. Na szlaku na Granaty leżał śnieg, który spadł w nocy
w wysokich partiach Tatr. Doszedłem do Skrajnego Granatu i dalej na Pośredni Granat. Zaczęło się chmurzyć. Po około 25 minutach marszu dotarłem do Zadniego Granatu. Pojawiła się mgła. Schodząc z Zadniego Granatu do Doliny Gąsienicowej szedłem w gęstej mgle i śniegu po kolana nie widząc szlaku. Cudem doszedłem do schroniska Murowaniec.
Te dwa przykłady świadczą jak ważna jest znajomość warunków pogodowych. Popełniłem kardynalny błąd, mimo że prognoza pogody Tatrzańskiego Parku Narodowego sygnalizowała możliwość pogorszenia warunków atmosferycznych.
Z turystyką związana jest również moja druga pasja – fotografia krajobrazu. Jednym z regionów do którego chętnie wracam są Góry Świętokrzyskie. Uwielbiam samotne wędrówki i z przyjemnością wędruję po Puszczy Jodłowej Świętokrzyskiego Parku Narodowego im. Stefana Żeromskiego. Lubię słuchać szumu jodeł. Obraz tej puszczy na zawsze pozostał w mojej pamięci, bo tylko Puszcza Świętokrzyska ma taki wygląd: potężne jodły z omszałymi gładkimi pniami, a ich wierzchołki zakończone gałęziami tworzą coś na kształt parasola i te wspaniałe szyszki!
Uprawiając turystykę trzeba pamiętać, że niezbędna jest elementarna wiedza o pogodzie, a tę można zdobyć m.in. na różnego rodzaju kursach. Takim kursem są „Podstawy meteorologii na Uniwersytecie Otwartym SGGW”.
Mając 92 lata, nie be wahania, przystąpiłem do kursu. To był 2021 r. Zastanawiałem się , czy jeszcze potrafię logicznie rozumować, przyswajać nowe wiadomości. Moja decyzja okazała się słuszna, mimo że kurs był realizowany wyłącznie zdalnie. Bez względu na wiek można osiągnąć to co się postanowi, trzeba wytrwale dążyć do zrealizowania celu. Mój test z intelektu wypadł pomyślnie. Kurs ukończyłem z wynikiem dobrym, w kilku przypadkach, gdy nie wiedziałem jak się poruszać w materiałach kursu z pomocą przyszli młodsi koledzy.
Zajęcia były prowadzone w formie cotygodniowego pokazu slajdów i prezentacji, a teksty ilustrowane zdjęciami, rysunkami oraz wykresami, co ułatwiało mi zrozumienie materiału. Uważam, że taka formuła prowadzenia kursu jest właściwa. Na uwagę zasługuje cotygodniowe wystawianie punktowanych zadań indywidualnych lub testów. Pozwalało to na konfrontacje swojej wiedzy. Dużą wagę przywiązywałem do zadań grupowych, które wymagały konsultowania się z grupą. Dzięki nim pogłębiałem swoją wiedzę. Pewne trudności sprawiały mi analizy mapy synoptycznej i depesz z lotnisk METAR.
Ważnym elementem kursu było Forum Dyskusyjne. Uczestnicy mogli zadawać pytania, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i rozwiązywać problemy. Prowadzący pełnił rolę moderatora i w razie potrzeby udzielał odpowiedzi. Uczestnicy mieli do dyspozycji między innymi przedruki artykułów związanych z tematyką kursu. Jestem usatysfakcjonowany Podstawy Meteorologii UO SGGW. Był on dla mnie inspiracją do dalszego zgłębiania tajników wiedzy o pogodzie.
Redaktor: Czy po ukończeniu kursu interesuje się Pan meteorologią?
Jan Ponikowski: Tak, kurs zainspirował mnie do dalszej nauki meteorologii. To mi daje zadowolenie i chęć stawiania kolejnych celów, ale tym razem bliskich, niestety ograniczeniem jest mój wiek. Dzień rozpoczynam od przestudiowania prognozy pogody na portalu www.meteo.pl oraz IMGW. Analizuję mapy pogody i staram się wyciągać wnioski. Poza tym konfrontuję prognozę z aktualnym stanem pogody. Ostatnio pasjonuje mnie diagram termodynamiczny.
Reasumując, stawianie sobie celów i ich realizacja daje satysfakcję i wpływa na utrzymanie dobrej kondycji psychicznej, intelektualnej i fizycznej człowieka.